wtorek, 24 lutego 2015

#571

Ach, byłam na urlopie - bez mała dziesięć wspaniałych dni wyrwanych rzeczywistości - i ciągle nie mogę wrócić. Od dwóch dni się bujam z własnymi myślami i piję herbatę za herbatą.  

Jest jakaś dzienna granica spożycia herbaty roiboos? Można przedawkować? 

Powinnam zacząć pisać prace semestralne, ale praca, powrót z niej, ogarnianie domu, jedzenie i ewentualne zakupy pochłaniają mnie bez reszty tak, że potem mam ochotę tylko i wyłącznie na drzemkę. I gapienie się w sufit po przebudzeniu. Może za bardzo wczułam się w klimat chodzenia codziennie na ósmą do pracy, że chyba mi się coś pomyliło i już chyba myślę, że skończyłam studia i napawam się codziennością i dorosłością, tylko gdzie ten mąż i gdzie te dzieci? Ta sama trasa, ta sama godzina, nawet te same twarze w tramwaju. Gazeta, wąs, kawka, zaparowany okular. 

Obiecuję się zmobilizować. W kierunku naukowym. Zacznę coś działać. Przecież mam nawet spoko tematy. 

Jeśli synonimem dorosłości są długi i samodzielne opłacanie składek ubezpieczeniowych, to oto jestem wielce dorosła. Mów mi per Szanowna Pani. Gwoździem dzisiejszego dnia została moja wizyta w AOK, niemieckiej kasie chorych. Chodzi generalnie o lekarza - postanowiłam pójść do lekarza, tak o, zobaczyć, co słychać. Chciałam też się przekonać, jak właściwie działa ta moja karta EKUZ, która jest ważna, którą podtykam pod nos wszelakim urzędnikom i działa za każdym razem. Zadowala biurokratów, ale nie lekarzy. Okazało się, że można z niej skorzystać tylko w nagłych przypadkach, w razie nagłych dolegliwości. Jeżeli chcemy pójść do lekarza czysto profilaktycznie, to mamy pecha i karta EKUZ wówczas nie działa. Sama jestem właśnie na etapie dowiadywania się, co dalej, aczkolwiek trochę to frustrujące. Oczywiście już dawno odechciało mi się tego lekarza i tej profilaktyki. Mogę sobie oczywiście wykupić normalne ubezpieczenie, ale jeszcze mi tu czołg nie jedzie, ażeby w mojej obecnej sytuacji mieć ochotę bulić 80€ miesięcznie składki. Można też płacić za każdą wizytę, tak jak u nas u lekarza prywatnego i coś mi się wydaje, że tak zrobię. 

No ale cóż, kolejny mały kroczek ku samodzielności. Znowuż się czegoś dowiedziałam. 

Słucham Hole, mam uchylone okno w pokoju i czuć smażoną cebulką. Sielanka w kamienicy. 

Brak komentarzy: